-

ewaryst-fedorowicz : Reklamiarz sum! Po 20 latach marketingu komercyjnego w marketingu politycznym robię. Bloguję bo lubię.

Artykuły użytkownika

Pani z laską zdecyduje o długości pieredyszki

Dziś świętujemy 16 dzień pieredyszki: premier-bankster na luzie, bez namordnika, konsumuje w towarzystwie równie wyluzowanych, pisowskich notabli we wrocławskiej restauracji, pisowska milicja (policja, to była przed wojną) już rowerzystów nie łapie, chyba, że chodzą na antyrządowe demonstracje, ale to akurat oczywiste,
ba! nawet mąż pani Kornhauser w bazarowy tłum wchodzi, czniając jeden z najpaskudniejszych wytworów socjalistycznej nowomowy – dystans społeczny.

I pomyśleć, że gdyby Sasin swoim zwyczajem nie sp… kopertowego głosowania, to byśmy już żyli w realnym, żoliborskim socjalizmie, ze wszystkimi jego, socjalistycznymi konsekwencjami.

***

Jak już kilkakrotnie deklarowałem, jestem osobiście zainteresowany tym, by głosowanie (nie mylić z ...

ewaryst-fedorowicz
26 maja 2020 12:53

47     2438    7

Kto ma ministra w rodzinie – ten z głodu nie zginie!

Co, że w oryginale jest ksiądz, a nie minister?

No i co z tego – minister to taka odmiana ministranta, to i też pasuje, tym bardziej, że u nas sojusz hierarchów z socjalistyczną władzą widać jak na dłoni – choćby w kwestii przydziału powierzchni przypadającej w kościołach na jednego katolika.

A właśnie – miałem rację: z 15 m2 na katolicką twarz, minister o wyglądzie sadystycznym zszedł łaskawie na metrów kwadratowych 10.

No nic, tylko buty wielmożności całować!

Ale ja dziś o grantach, jako że mam na koncie pisanie o grantojadach,

***

Najpierw był Superak, który chlapnął, że firma brata ministra o wspomnianym wyglądzie dostała grant w wysokości 22 milionów.

Po czym zapanowała solidarna, medialna cisza, co nie  dało ...

ewaryst-fedorowicz
17 maja 2020 19:06

59     2641    12

Mamy pieredyszkę – i to jaką!

Wyszło na moje – pieredyszka trwa, i trwa mać!  (to nie ja, to Pawlak).
I nie żadne, marne 7 czy 14 dni, a minimum miesiąc!

A maksimum – jadąc Łazuką (to nie jest wbrew pozorom marka samochodu) „tego nie wie nikt”.

No  nic, tylko się radować: minimum miesiąc!
A jak (w zastępstwie Pana Boga) Ambasada Prowadząca da, to to minimum będzie trwało dłużej.

Owszem, jakimś protestującym, zdesperowanym naiwniakom, którym bankster obiecał samochody elektryczne i 100 tysięcy mieszkań i nie słychać, by te obietnice odwołał, a tym bardziej zrealizował, milicja (policja, to była przed wojną) może i jakieś mandaty wlepi, ale Ciemny Lud/Suweren (wersja zależna od tego, czy swobodna rozmowa u „Sowy i przyjaciół”, czy oficjalny spicz) ...

ewaryst-fedorowicz
8 maja 2020 19:52

15     1724    7

Zarządzanie pieredyszką, czyli luzowanie wyborcze

Konsekwentnie od tygodni informuję szanownych Czytelników, że mam na tę hucpę, zwaną koronawirusem wywalone, i to wywalenie nie tylko nie ustępuje, ale z każdym kolejnym wystąpieniem ministra o wyglądzie sadystycznym się wzmaga.

No bo jak można nie mieć wywalone, skoro według rządowych danych w 36 milionowym kraju, w marcu, na tego całego wirusa zmarły 32 osoby, a w kwietniu – 612, czyli przeciętnie 1 dziennie w marcu i 20 dziennie w kwietniu.
Przy czym ogromna większość z nich miała tzw. choroby współistniejące.

Natomiast CODZIENNIE, w tym samym, 36 milionowym kraju, na choroby krążenia umiera 450-500 osób, a na raka – 280-300.

Nie jestem w tym wywaleniu osamotniony, bo popiera mnie najpotężniejszy człowiek świata Donald Trump (że o n ...

ewaryst-fedorowicz
4 maja 2020 19:20

27     2061    9

Posłowie PiSu piszą po prośbie do Ateusza Morawieckiego

Na stare lata przyszło mi za trend settera robić:

najpierw, po deklaracji  mania wywalone na koronawirusa, zostałem poparty przez Prezesa Kaczyńskiego i najpotężniejszego człowieka świata, czyli Donalda Trumpa. 

Następnie, ledwie dni temu kilka, na prościutkim przykładzie wykazałem krzyczącą (tego jeszcze nie zakazali) niesprawiedliwość w przydziale przez pisowską władzę limitów różnym podmiotom:

19 pasażerów autobusie miejskim,
150 klientów w hipermarkecie

i …5 wiernych, nawet w największym kościele.

***

I oto Stanisław Gądecki (przydział służbowy arcybiskup) na dany znak, jadąc Juergenem Kloppem  ruszył d… .

Oczywiście na znak nie przeze mnie dany, bo ja się z takimi różnymi dyżurnymi ruchu  za ...

ewaryst-fedorowicz
18 kwietnia 2020 21:29

36     1770    5

Zamaskowanie, czyli humbug pod przykryciem

Tak wrednie zmanipulowanych świąt Wielkiej Nocy, to nawet za komuny nie pamiętam, bo nikt mi nie wmówi, że wpuszczenie 150 ludzi do hipermarketu Auchan i 5 (słownie – pięciu) do największego kościoła, to nie jest manipulacja.

I to w 36 milionowym, sterroryzowanym strachem, mającym  zamrożoną gospodarkę kraju, w którym od 4 marca zmarło 268 ludzi zakażonych wirusem (stan na 11.00 15 kwietnia), z tego prawie wszyscy mający tzw. choroby wpółistniejące.

Dlatego ja, w ramach trwania w normalności, wzorem moich Przodków, uwędziłem sobie na tę, zmanipulowaną Wielkanoc, troszkę wieprzowiny.

Dlaczego akurat wieprzowiny?

Bo ja zjeść dobrze lubię, a socjalistyczne projekty, przedstawione przez ekspertów na sympozjum u „Sowy i prz ...

ewaryst-fedorowicz
15 kwietnia 2020 11:26

59     2673    9

5 minus, czyli dziś w kościele jest łapanka

To są zdjęcia autobusu miejskiego w stolicy.
A na nim – informacja, że do tego autobusu może wejść 19 osób,

No taki limit, a limit to (tak jak przydział, domiar, kontyngent obowiązkowy) to ukochane narzędzie socjalistycznych rządów wszelkiej maści.

Kto ma czas i ochotę niech sobie wygugluje  zdjęcie hipermarketu Auchan na Ursynowie, do którego mogą wejść jednorazowo 3 osoby na każdą zainstalowaną w nim (nie czynną w danej chwili, a zainstalowaną) kasę.

Jak podaje stołeczny portal, ma on 50 kas, więc może wpuścić jednorazowo 150 osób.

To z kolei jest według Wikipedii kościół pod wezwaniem Opatrzności Bożej na Wilanowie.
Jest ten kościół wieeeeeelki bardzo i mógłby pomieścić tylu wiernych, że ho ho ho!

A ...

ewaryst-fedorowicz
8 kwietnia 2020 19:12

75     4113    15

Wyborcza, pocztowa majówka, czyli kiedy Prezes był na poczcie?

Ja, odkąd najpotężniejszy człowiek świata, czyli prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że podobnie jak Ewaryst Fedorowicz (kolejność prawidłowa), ma na koronawirusa wywalone, nie muszę się już przejmować tym, czy jakiś nadwiślański, polityczny lokals też wywalone ma lub nie ma.

Owszem, miło mi słuchać i czytać, jak Prezes Kaczyński deklaruje (piszę ten tekst w południe 3 kwietnia), że jego wywalenie na korona… itd. w kwestii doprowadzenia Polaków na zwane wyborami głosowanie 10 maja, którego celem jest zapewnienie mężowi pani Kornhauser (dalej MPK) meldunku w nieruchomości przy Krakowskim Przedmieściu, jest wciąż aktualne.

Ale już deklaracja zwanego Psem, syna tego wieeeloletniego kapusia bezpieki, że 10 maja poczta zapewni wybór MPK (bo przecież o ...

ewaryst-fedorowicz
3 kwietnia 2020 16:34

85     2732    7

Zarządzanie strachem, czyli kiedy się to rypnie?

Jak konsekwentnie informuję w kolejnych tekstach, mam na koronawirusa wywalone i z niekłamaną przyjemnością zauważam, że moje początkowe osamotnienie zmienia się na przebywanie w bardzo interesującym towarzystwie, choć jako indywidualista wiem, że nie ma to, jak być w znikomej mniejszości i mieć rację.

5 dni temu spuentowałem całą tę grandę tak:

„w słynnym już, a udzielonym w RMF FM red. Ziemcowi wywiadzie, Prezes Kaczyński poinformował urbi et orbi et interneti (to moje), że nie widzi powodów, żeby wyznaczone na 10 maja wybory na lokatora nieruchomości na Krakowskim Przedmieściu 46/48 przesunąć na inny termin.

Deklarację Prezesa przyjąłem z wielką radością, bo to znaczy, że on tak jak ja (cóż – ja się zadeklarowałem pierwszy) ma na tego koronawirusa ...

ewaryst-fedorowicz
29 marca 2020 17:28

144     5131    14

Zarządzanie strachem, czyli nie jestem sam!

17 marca opublikowałem tekst pt Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!, w którym poinformowałem, że na koronawirusa mam, cytuję – wywalone.
Dlaczego mam – wyjaśniłem, po czym oddałem się swoim ulubionym zajęciom.

Tekst powstał w momencie, gdy w PRL-bis stosowne służby naliczyły 5 (słownie: pięć) osób, które  na tego koronawirusa zmarły.
Dodałem, że o 5 za dużo, ale tylko 5.

W tak zwanym międzyczasie pojechałem sobie na wieś: pogoda w połowie ub. tygodnia była śliczna, pod koniec też niezła, toteż oddałem się swoim kolejnym, ulubionym zajęciom (bo mi jeszcze nie zabronili), między innymi uwędziłem sobie boczek i karkówkę.

Wiatr był dziarski, drewno starannie dobrane, więc wędzenie szło mi doskonale.

Fotel pod żywop ...

ewaryst-fedorowicz
23 marca 2020 15:18

114     4728    11

Zarządzanie strachem, czyli Włochów wina!

Z zainteresowaniem obserwuję zakwitającą mi na balkonie na różowo brzoskwinię.
To miłe zajęcie.

Na koronawirusa mam, jak to dzisiejsza młodzież określa, wywalone (eufemizm), bo wiem, że każdego dnia w Kraju nad Wisłą, w wypadkach komunikacyjnych ginie 8 (słownie – OŚMIU ludzi) i psa z kulawą nogą to nie rusza.

Ten z kolei argument (bo to argument jest) nie rusza, ale za to wk… wszystkich przerażonych nieuchronnym zakończeniem życia w socjalistycznym raju, którzy mi wykrzykują, że we Włoszech, to jednego dnia do piachu idzie 250 ludzi, a to wszystko dlatego, że ci Włosi, zamiast się pozamykać w kwarantannie, po knajpach chodzili, wino pili i tak dalej.

Czyli – Włochów wina!

***

Najpierw banał:

Liczące 60 milionów mies ...

ewaryst-fedorowicz
17 marca 2020 20:16

62     2489    12

Czym Kura mężowi pani Kornhauser zawinił?

Spięta twarz bankstera i jeszcze bardziej rozmamłani niż zwykle czynownicy medialni Witia i Krzychu, stanowiły urocze tło dla bajania MPK (męża pani Kornhauser) o tym, że mu najbardziej na ośrodkach regionalnych TVP, zaniedbanych rzekomo przez Kurę zależy.

A moim (i rzecz jasna niesłusznym) zdaniem, wina Kury, i to wina nie do wybaczenia, polega na tym, że wykazał się w kwestii ośrodków regionalnych TVP nadaktywnością, w wyniku której przed szereg wyszedł:

otóż utworzył TVP Wilno, a w dodatku przeprowadził stamtąd transmisję kolęd (po polsku do tego, o zgrozo, śpiewanych!).

***

Wilno, jak każdy, kto nie z PiSu rozumie, jest pod wyłączną kuratelą niemiecką.
Tak kiedyś było (potem nie było) i znów jest i trwa mać (to nie ja - to Pawlak).

Dlateg ...

ewaryst-fedorowicz
7 marca 2020 21:43

44     3520    7

Ober-zdrajca Bierut nie ma już na Powązkach grobowca!

3,5 roku temu (dokładnie 29 sierpnia 2016), na pisowskim do ostatniej kropki blogowisku, opublikowałem tekst pod śmierdzącym na kilometr ruską prowokacją i onucą tytułem „Pogrzeb Inki i Zagończyka, czyli kiedy Bierut won z Powązek?”

Tekst zakończyłem puentą:

Bo jeśli ma być tak, że wyciągnięci z dołów śmierci i niepamięci przez wspaniały zespół prof. Szwagrzyka bohaterowie mają być traktowani serio a nie na niby, to ich oprawcy, kaci, zdrajcy, agenci (a już szczególnie ober-zdrajcy, ober-kaci, ober-agenci i ober-oprawcy) – muszą być z tych swoich panteonów wykopani

No to w takim razie konkret:

Panie Prezydencie – kiedy Bierut won z Powązek?”

***

Bo mimo 31 lat tzw. Wolnej Polski, Bierut, ten ober-zdrajca ...

ewaryst-fedorowicz
3 marca 2020 18:59

43     2655    7

Wirus wyborczy, czyli podarunek z Wuhan

Tytuł miał brzmieć „Zarządzanie strachem – koronawirus, czyli komunikacyjny samograj”, ale że (parafrazując klasyka nad klasykami, czyli Bronisława Komorowskiego) „tytuły powinny być krótkie – a kiełbasy długie!”, jest krócej, ale ładniej.

***

Państwo, jak mówił minister,  jest przygotowane na tę sytuację – o godzinie 14.22 27 lutego tak mówił.

No to ja tak spontanicznie: o, takiego łokcia jest przygotowane!

Powiem więcej:

ŻADNE państwo na świecie nie jest przygotowane, bo żadne państwo na świecie nie jest przygotowane na coś nieznanego i groźnego w jednym.

Nawet Chiny, bo tam wprawdzie można zamknąć kilkanaście milionów ludzi w mieście, ale dopóki nie zamkną w całych Chinach gran ...

ewaryst-fedorowicz
28 lutego 2020 11:42

67     3132    6

Andrzej Wallenrod na konwencji PiSu

Konwencja była fulwypaśna, transatlantycki sznyt było widać, słychać, a czuć nie tylko dlatego, że wcześniej monitor sprayem czyszczącym lekkomyślnie spryskałem, co transmisję zapachową skutecznie przykryło.

Z tzw. kontentem było tak sobie, bo o czym tu mówić, gdy wszystko jest dobrze, a będzie dobrzej! (to moje)

Co ja gadam: wszystko jest cudownie tak, że tylko nam kłopotów brak! (to z kolei z PRLowskiego kabaretu).

Te kabarety niegłupie były, bo faktycznie: jeśli czegoś nam do szczęścia potrzeba to… a, nie powiem, bo jeszcze nam te braki nie daj Boże władzuchna kochana wyrówna.

***
Ja czekałem na spicz najważniejszego polityka w PRL-bis, Prezesa Kaczyńskiego.

I słusznie, że czekałem, bo Prezes w syntetycznym skrócie przedstawił życio ...

ewaryst-fedorowicz
21 lutego 2020 16:49

75     2718    8

Juszczyszyniada, czyli kaściarze do wzięcia


„Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”, powiedział jakiś sędzia sądu rejonowego.

Mam w związku z tym kilka pytań:

kim jest osobnik, który w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h jechał z prędkością 101 km/h?

W moim, zdroworozsądkowym rozumieniu jest potencjalnym mordercą.

A kim jest taki osobnik, który w terenie zabudowanym przekracza 2 x dozwoloną prędkość, a w bagażniku wiezie sędziowską togę i łańcuch z orłem?

W moim, zdroworozsądkowym rozumieniu jest potencjalnym mordercą odmiany specjalnej, któremu zwykli Polacy, pod przymusem opłacają haracz na ZUS.

A kim są jego kompani, którzy mu ...

ewaryst-fedorowicz
6 lutego 2020 08:39

26     5903    7

Auschwitz75: Rosja-Izrael, czyli strategiczny sojusz dwóch wrogich Polsce państw w pełnej krasie

Z tymi dwoma wrogami rzecz jasna żartowałem:

wszak Izrael to nasz strategiczny sojusznik, którego obywatelom kolejne rządy PRL-bis wydają polskie paszporty jak ulotki, bez pytania o znajomość polskiego języka czy historii, a nawet nie sprawdzając ich pod tzw względem kontrwywiadowczym, bo tego wymaga od kolejnych zarządców PRL-bis mądrość etapu (i zawartość teczek).

To w sumie nic dziwnego.
Najpierw krótkie przypomnienie elementarnych faktów z historii PRL i PRL-bis.

***

Relacje okupacyjnych władz podbitej przez Stalina resztówki Polski z utworzonym przez USA w 1948 państwem Izrael były bardzo dobre z przyczyn oczywistych:

do 1956 rządy terroru sprawowali w PRL pobratymcy izraelskiej elity politycznej.
Potem też było OK, bo „odn ...

ewaryst-fedorowicz
28 stycznia 2020 08:59

34     4028    6

Leworządność, czyli jak brukselska eurożulia cwaniaków wykiwała

Najpierw stary dowcip:

pewnemu cwaniakowi się zmarło.
Stanął przed sądem niezawislym – tfu! Ostatecznym, gdzie znudzony rutyną sędzia, w przypływie dobrego humoru po prostu zapytał go, czy woli pójść do piekła czy do nieba.

Cwaniak nie byłby cwaniakiem, gdyby nie poprosił sędziego o możliwość sprawdzenia towaru przed zakupem, na co sędzia (jak wspomniałem znudzony i w przypływie dobrego humoru jednocześnie) się zgodził.

Ludzkie panisko!

Cwaniak poszedł zwiedzać Niebo, a tam – kliniczna czystość, spokój, cisza, przerywana tylko anielskimi śpiewami, ciągłe modlitwy, wszyscy się do siebie uśmiechają, błogość do – pardon – wyrzygania.

No, nie jest źle, pomyślał cwaniak i dla porządku wybrał się na zwiedzanie Piekła.
 

A tam &nd ...

ewaryst-fedorowicz
17 stycznia 2020 09:30

20     1546    11

Kaściarze, czyli Marsz 1000 kagańców!

Pierwszym i najważniejszym zadaniem, jakie spełniają sądy od zarania dziejów (ładne to określenie) jest trzymanie Ciemnego Ludu/Suwerena (wersja zależna od tego, czy swobodna, nienagrywana rozmowa, czy oficjalny spicz) za pysk.

Tak było, jest i będzie dopóki Ziemia kręci się  (to ten wstrętny sowiet Okudżawa, a co mi tam).

Wszelkie - proszę wybaczyć własciwą mi precyzję - słodkie pierdzenia o wymierzaniu sprawiedliwości są warte tyle, co obietnice kolejnych ferajn o zrobieniu Ciemnemu Ludowi/Suwerenowi (wersja zależna itd.) dobrze, i dotyczy to każdego miejsca na wspomnianej, kręcącej się Ziemi.

Sądy mają pełnić funkcję opresyjną i dyscyplinującą:
mają trzymać za pysk i tylko formy tego trzymania są, w zależności od mądrości etapu/potrzeby chwili, mniej lub ...

ewaryst-fedorowicz
13 stycznia 2020 09:20

20     1936    8

Donald Trump – nasza miłość i nadzieja!

31 grudnia roku ubiegłego, życzyłem Pani Panterze „pięknego Sylwestra i do zobaczenia w Nowym Roku, który oby nie był jednak początkiem ciekawych czasów”.

Życzenia najwyraźniej się nie spełniły, bo za sprawą, przy której prowokacja Władymira Putina i nawet wielodniowe zniknięcie męża pani Kornhauser (dalej MPK), to naprawdę małe piwo (a raczej mała wódka) mamy czasy ciekawe i to z tendencją wzrostową.

Najpierw najbardziej klasyczna egzekucja w Rooseveltowskim stylu:
„ten sukinsyn to nie jest nasz sukinsyn”,
w wyniku której świat dostał jeśli nie gwarancję, to obietnicę przynajmniej kilkumiesięcznej rozrywki w stylu „krwawa jatka całą dobę” .

Ktoś pomyśli, że nie nasza to sprawa.

No nasza, niestety:
wy ...

ewaryst-fedorowicz
7 stycznia 2020 19:45

100     3541    13

Strona 1 na 9.    Następna