-

ewaryst-fedorowicz : Reklamiarz sum! Po 20 latach marketingu komercyjnego w marketingu politycznym robię. Bloguję bo lubię.

Artykuły użytkownika

Bankdytyzm – czyli Polacy bez gotówki

Świat… pojęcie niby jasne dla każdego, a jakże trudne do precyzyjnego zdefiniowania, ale paradoksalnie nikt przytomny (wiem, mam na myśli mniejszość) nie ma problemu z zidentyfikowaniem mechanizmów tym światem rządzących.

Dwa, najbardziej popularne i/bo jednocześnie lapidarne opisy tych mechanizmów to:

a/świat się koło d… kręci
b/pieniądz rządzi światem

Oba się nie wykluczają (a nawet uzupełniają), choć ten pierwszy skupia na sobie uwagę mediów, podczas gdy ten drugi woli się na pierwszym planie nie pojawiać, toteż dziś zajmę się pieniądzem.

***

W barbarzyńskim i subiektywnym skrócie, ja dzielę pieniądz na realny i nierealny.

Ten realny to złota (ew. platynowa czy srebrna) moneta, której cechą fundamentalną jest to, że ...

ewaryst-fedorowicz
17 listopada 2019 17:07

98     2963    7

Kto pójdzie siedzieć? Jurek, Donek czy Mati?

Ponieważ mam prawie gotowy kolejny (powierzchowny, jak to u mnie) tekst o tak tu popularnym socjalizmie żoliborskim, jako „rozbiegówkę” pozwolę sobie napisać coś o wspomnianych na tym forum niesłusznych rzecz jasna zarzutach wobec tychże socjalistów, że kasę z OFE jumają.

Posłużę się w tym celu felietonikiem opublikowanym ponad 6 lat temu u tow. Targalskiego, a zatytułowanym

„Kto pójdzie siedzieć? Jurek czy Donek?”

***

Rozmowa zasłyszana w metrze, w której uczestniczyli dwaj nieznani mi mężczyźni, obaj o wyglądzie przeciętnym i trudnym do zapamiętania:

„- Sprawa jest prosta: kilkanaście milionów ludzi zostało ograbionych ze składek emerytalnych.

Nie dlatego, że im je zdefraudował jakiś Madoff (to przy ty ...

ewaryst-fedorowicz
14 listopada 2019 20:44

40     1881    5

Tekaemy i wielka, pisowska Banasiada

Jestem nie tylko obrońcą, ale wręcz entuzjastą Pana Banasia:
wywinąć taki numer całej wierchuszce PiSu i trzymać ich za wydmuszki przez następnych 6 lat, to jest mistrzostwo świata!

To jest sytuacja prosto z Barei: nie mam waszych płaszczy i co mi zrobicie?

tylko pomnożona przez 300, bo minimum tylu frajerów z ław sejmowych, senackich i rządowych za kolejnymi nominacjami Pana Banasia głosowało, a jeszcze mąż pani Kornhauser to wszystko z właściwym sobie, inteligentnym uśmiechem klepnął.

Panu Banasiowi (bo ja o prawdziwych fachowcach zawsze wyrażam się z szacunkiem) zawdzięczam (a w zasadzie zawdzięczamy, bo przecież zdecydowana większość Polaków to nie są pisowskie tekaemy bez poczucia humoru) rozrywkę w tych trudnych, przedwojennych (oczywiście, że ...

ewaryst-fedorowicz
31 października 2019 13:17

31     1775    5

Grodno, zbiegu okoliczności ciąg dalszy

Najdłuższe dni tego roku były w Grodnie prześliczne: słoneczne, bardzo (ale nie dolegliwie) ciepłe, no i dłuuuugie.

Ja jak zwykle mieszkam w samym sercu starego Grodna i flanuję odszukując (a bywa, że niespodziewanie odkrywając) interesujące (mnie przynajmniej) miejsca.

Jedynie na kościele pobernardyńskim nie ma już dumnego i napisanego po polsku świadectwa  o 400 latach konsekracji tej katolickiej świątyni.

No cóż – rocznica minęła z końcem grudnia, następna w miarę okrągła będzie za lat 50, co znaczy i to, że ja jej już nie doczekam.

Ale na wieczorną msze do tego ulubionego, grodzieńskiego kościoła poszedłem.

W kruchcie od razu zwróciłem uwagę na leżące w widocznym miejscu dwie, stare książeczki: modlitewniki? Katechizmy? Śpiewniki?

 

...
ewaryst-fedorowicz
25 października 2019 18:52

18     1539    13

Grodno, część pierwsza zbiegu okoliczności

Lipiec ubiegłego roku, mój drugi, po 6 tygodniach, bezwizowy wyjazd do Grodna.

Wstałem wcześnie, koledzy jeszcze się do wstania zbierali, wypiłem więc kawę i poszedłem „w miasto”.

Mieszkaliśmy w oficynie kamienicy położonej przy głównej ulicy Grodna, czyli Dominikańskiej (teraz Sowieckiej), w starym, ale wyremontowanym mieszkaniu z balkonem, skąd jest jakieś 3 minuty spacerkiem do katedry.

Ja jednak minąwszy katedrę poszedłem jeszcze 300 metrów dalej i wszedłem do kościoła pobernardyńskiego.
Zdecydował o tym widoczny z daleka napis „1618-1648 400-lecie konsekracji kościoła” :

 

 

 
Posowieckie Grodno, naprzeciw kościoła okupacyjny czołg, a tu – taki napis po polsku.

Wszedłem, spojrzałem ...

ewaryst-fedorowicz
24 października 2019 11:35

37     2157    16

Andrzej Duda wetem księdza Popiełuszkę czci

Połowa października 1984.
Przygotowania do mojego ślubu na finiszu.

Co w tym czasie znaczyło słowo przygotowania wie tylko ten, kto na własnej skórze przeżył tamten czas.

Ja, narzeczona, rodzice moi i narzeczonej w wirze załatwiania – to było wtedy słowo kluczowe , bo realny socjalizm (tym razem odmiany moro) był w pełni swojego rozkwitu i jak każdy socjalizm rozkwitał tzw. niedoborami.

Na szczęście obrączki już były przez jubilera zrobione – z przedwojennej obrączki babci i masywnego, sowieckiego  kolczyka.

Ja tuż po obronie pracy magisterskiej
(8 lat studiowania mi to zajęło – Boże błogosław wyrozumiałych, kochanych, i jak się w stanie wojennym okazało odważnych profesorów, dziekanów i rektorów SGGW, dzięki który ...

ewaryst-fedorowicz
19 października 2019 22:30

15     1340    5

The winner is… d’Hondt! Czyli w maju „Duda -” !

Kto wygrał niedzielne głosowanie (nie mylić z wyborami, bo w prawdziwych wyborach Obywatel ma bierne prawo wyborcze)?

Prawo i Sprawiedliwość? No bez żartów – w ostatnią niedzielę, to Prezes i spółka ledwie uciekli spod topora!
Co, nie podoba się, że spod topora i że uciekli?

No dobrze – ja nie będę się upierał: oni po prostu urwali się ze stryczka.
Teraz lepiej?

Zresztą wystarczyło zobaczyć, z jakim entuzjazmem Prezes Kaczyński odniósł się nie tyle do prognoz exit poll (choć już wtedy był kwaskowaty), co do oficjalnych wyników:

z każdego słowa, z każdego spojrzenia widać było, że Prezes jest zmieszany, a może nawet i wstrząśnięty.

Kto zatem, wg Ewarysta Fedorowicza, co to raz za ruskiego agenta, innym razem za bieguna na portalac ...

ewaryst-fedorowicz
15 października 2019 17:30

41     2027    4

W Polsce musi powstać Partia Mieszczuchów!

Dlaczego?

No jak to dlaczego – żeby interesy mieszkańców polskich miast miały swojego reprezentanta.

W Kielcach Prezes Kaczyński odkrył karty i wyraźnie , urbi et orbi et interneti  się zadeklarował, że  PiS chce być i jest partią polskiej wsi.

 


Ta – nie wahajmy się użyć języka młodości Prezesa – klasowa deklaracja jest bezcenna, bo dzięki niej nikt przytomny (wiem, mam na myśli znikomą mniejszość) nie powinien mieć wątpliwości co do klasowego charakteru tej partii i wynikającego z tego logicznie, klasowego charakteru jej rządów:

Wieś, wieś,  i jeszcze mnogo, mnogo raz -  wieś!

A polskie miasta swojej partii nie mają. No po prostu – nie mają.

Zdegenerowana Platforma? No bez żartów – ja n ...

ewaryst-fedorowicz
10 października 2019 09:52

19     1194    1

Solidaryzm, czyli jak się Prezes Kaczyński socjalizmu wyparł

Podczas wizyty w telewizji TRWAM Prezes Kaczyński się wyparł socjalizmu i ogłosił się solidarystą (od 28 minuty nagrania) https://tv-trwam.pl/local-vods/vod.25221

Że się wyparł (a szczegolnie, że się wyparł w studiu, gdzie na ścianie wisi krzyż) to nic dziwnego – każdy „prawicowy” polityk by się w takiej sytuacji wyparł, bo socjalizm to ideologia (i będący jej konsekwencją system), stworzone przez bezbożników, z wszelkimi tego, najgorszymi, konsekwencjami.

Ale że się zadeklarował jako solidarysta – to mu się dziwię, bo co jak co, ale solidaryzm jest od lat przedmiotem mojego wnikliwego zainteresowania, co mogę udowodnić w najlepszy możliwy sposób,

bo na przykładach:

***
Przykład 1.

Najpierw mój tekst, najdosłowniej okolicznoś ...

ewaryst-fedorowicz
7 października 2019 15:11

10     913    0

Prezes Kaczyński - Pantokrator, czyli smog - в расход!

Co to znaczy to „в расход!”,  to mógłby wam, szanowni Czytelnicy, naukowy mentor Prezesa - major, politruk, stalinowiec, komunista szczery w jednym, prof. Ehrlich przetłumaczyć, ale nie przetłumaczy, bo mu się spokojnie lat temu kilka zmarło.

Ale zawsze, kto chce może sobie w słownikach pogrzebać, a jak nie chce – to może w ramach spełniania dobrych uczynków pogrzebać ten smog, bo po wyroku wydanym przez Prezesa los jego tyleż marny, co przesądzony.

 

Sobota, 28 września br. Opole:

"Sprawa ochrony środowiska to też sprawa związana ze stanem zdrowia Polaków. Polska realizująca ten wielki cel, o którym mówimy, to musi być Polska wolna od tych najpoważniejszych zagrożeń. Potocznie nazywamy je smogiem. I ten smog ...

ewaryst-fedorowicz
1 października 2019 11:41

49     1578    3

Połowiczny sukces wizyty Andrzeja Dudy w USA


Tak tak, już słyszę te propisowskie (no przecież to jest blogowisko propisowskie na maksa) utyskiwania:

czepia się się, nogawki szarpie itd. itp.,  co tylko świadczy o ewidentnym nieoczytaniu utyskujących.

Wszak nie dość, że napisałem sukces, to jeszcze , że połowiczny, co jest wariantem optymistycznym znanego (politykom przynajmniej) „paradoksu flaszki wódki”:

czy ta flaszka jest do połowy pełna – czy też pusta?

Ale furda flaszki, skupmy się na tej wizycie męża Pani Kornhauser, która jest, jak wspomniałem, sukcesem, i to aż połowicznym.

***

W dzisiejszych, do cna skomercjalizowanych czasach, zasadnicze pytanie egzystencjalne brzmi:

Za co warto płacić? I to płacić bez targowania się z (ewentualnie) sprzedającym ?

No jak to ...

ewaryst-fedorowicz
25 września 2019 10:15

45     1981    1

Dobrobyt dopiero będzie – ale elity już są!

Prezes Kaczyński, niby taki niedzisiejszy, nawet troszkę staroświecki i nieprzesadnie skomputeryzowany, jeśli tylko chce, to potrafi być szybki jak nie przymierzając laser (i jak laser precyzyjny):

ot, bez pomocy Googla i internetu w ogóle, sam wymyślił 500+ i na dokładkę tę całą finansową układankę w pamięci obliczył.
To się nazywa mieć mózg jak twardy dysk i system operacyjny w jednym!

Ale to jeszcze nic:

już kilka miesięcy temu Prezes wymierzył dystans, jaki dzieli nas do Portugalii, Hiszpanii, Włoch i Francji. I to bez pomocy jakiegokolwiek oprzyrządowania wymierzył!

Owszem, w przypadku dystansu dzielącego nas od Niemiec, wczoraj powołał się na profesorów z komunistycznej kuźni kadr, czyli SGPiSu (występującej pod przedwojennym kamuflażem SGH), ...

ewaryst-fedorowicz
15 września 2019 18:58

36     1751    2

Hat trick Kaczyńskiego, czyli będziecie mieli frajerzy socjalizm

Przedwczoraj, korzystając z ładnej, prawie letniej pogody, wybrałem się  w Polskę.
Pojechałem nowym, polskim samochodem elektrycznym (dokładnie tym, który 4 lata temu obiecał mi premier Morawiecki).

Cóż za frajda! Cicho, płynnie i do tego ekolo-ideolo. No miód nie bryka!

Po drodze mijałem piękne domy jedno, dwu i wielo, a nawet bardzo wielo-mieszkalne, wybudowane zgodnie z obietnicą Prezesa Kaczyńskiego w liczbie 3 milionów.

Te śliczne budynki, gotowe od 13 lat do zasiedlenia, sprawiały przygnębiający widok:

puste, jak obietnice ferajny zwanej, a raczej nazywającej samą siebie  „klasą polityczną”, ostentacyjnie niezamieszkałe, z lekka nadgryzione 13 letnim nieużytkowaniem.
No normalnie ganc-nowe, a już wymarłe miasta.

C ...

ewaryst-fedorowicz
10 września 2019 18:16

33     3143    5

„Okupowani”, czyli jak prezes Kurski prezesowi Kaczyńskiemu numer wywinął

Wczoraj prezes Kurski wywinął numer prezesowi Kaczyńskiemu, że buzi dać!

Otóż niedawno kupił serial pt „Okupowani”, wg scenariusza norweskiego speca od kryminałów Jo Nesbo.

Do wczoraj wszystko wydawałoby się w jak najlepszym porządku – kamanda Sakiewicza lepiej by tego nie wykombinowała:

w serialu rzecz sprowadza się do tego, iż zła (co oczywiste)  Rosja (za milczącą aprobatą przegniłej do cna Unii Europejskiej, ale to akurat sami wiemy) zajmuje zbrojnie norweskie platformy wiertnicze, w odpowiedzi na porąbaną decyzję eko-stukniętego, norweskiego rządu, który ograniczył wydobycie ropy naftowej, wywołując kryzys energetyczny, który zagroził „ładowi światowemu” (czytaj: zmowie mocarstw w kwestii podziału świata na st ...

ewaryst-fedorowicz
4 września 2019 19:31

11     1578    4

Grodno, czyli jak zostałem przemytnikiem

Sierpniowy poranek.

W pociągu, którym 5 raz na przestrzeni ostatnich 15 miesięcy jadę do Grodna, w wagonie bezprzedziałowym (czyli takim, w którym zamiast przedziałów jakiś idiota, jak w pierwszym lepszym  – proszę wybaczyć właściwą mi precyzję opisu – gównianym autokarze, poustawiał 2 rzędy przedzielonych wąskim „przejściem”  foteli)  scena jak z sensacyjnego filmu:

na oczach ok. 50 pasażerów, jakiś człowiek, stając na oparciach i zagłówkach foteli, rozmontowuje coś, co wygląda jak sufitowy wywietrznik.
Następnie wsadza do otworu swoją naprawdę długą rękę i czegoś w przestrzeni między sufitem a dachem wagonu szuka.
Grzebie i grzebie – wygrzebać nie może. Albo jadąc klasykiem – ręka szu ...

ewaryst-fedorowicz
18 sierpnia 2019 16:53

31     2126    6

Symetryzm, czyli ostatnia linia obrony PiSu

Na pisowskich i propisowskich portalach śmiechom i żartom z robienia afery z czegoś, co dla pisowskich polityków i ich elektoratu jest „oczywistą oczywistością” nie ma końca:

Aj, jakie to dęte!
Och, jakie to śmiszne! (śmiszne, śmiszne)
Uś! Jak to się ruskie onuce przeliczą, kiedy wynik głosowania (nie mylić z wyborami) 13 aktiabria ogłoszony przez Rządową Komisję Wyborczą (innej nie ma) zostanie!

Problem (bo jeśli to na razie  nie jest, to za chwilę będzie problem)  w tym, że afery nie trzeba robić, bo jest to afera-samoróbka.

OK, afera z klasycznego repertuaru PRLowskiego:

„Lud pracujący miast i wsi pije szampana ustami swoich przywódców” i póki ludowi (niepracującemu też) z 500+ na flaszkę kalorii wyst ...

ewaryst-fedorowicz
7 sierpnia 2019 16:15

19     1937    3

Sezon ogórkowy, czyli ściąga dla Grzegrzółki

Grzegrzółka, to nazwisko tego pana, który jest szefem czegoś o nazwie Centrum Informacyjne Sejmu i który (sądząc po publicznych wystąpieniach) ma w zakresie swoich obowiązków rżnięcie głupa i chodzenie w zaparte, i który doskonale się z tego wywiązuje.

Ale ponieważ sprawa, jak już pisałem,  jest rozwojowa (nie było lotów  z rodziną – było tylko  6 – były jedynie 23,  rodzina zawsze z marszałkiem – żona sama tylko raz 1),

oczywistym jest, że każdy zestaw grepsów się kiedyś wyczerpie, toteż jako reklamiarz podrzucam panu Grzegrzółce kilka przydatnych odpowiedzi na (nieuchronnie nadchodzący) moment, kiedy już nie uda mu się przed dziennikarzami uciec za sznurek:
 

1. Marszałek Kuch ...

ewaryst-fedorowicz
5 sierpnia 2019 18:51

14     1000    2

Liberalna twarz Kaczyńskiego - i krzywy ryj Kuchcińskiego

Prezes Kaczyński, permanentnie etykietkowany przez takiego jednego o dziwnym imieniu, jako „żoliborski socjalista”, zaskoczył Publiczność i pokazał swoją liberalną twarz, i to liberalną w wariancie, który określiłbym jako skrajny.

A skrajny dlatego, że nawet Korwin-Mikke by się takiej fizis nie powstydził:

otóż Prezes Kaczyński opowiedział się za ultraliberalną zasadą „co nie jest zabronione – jest dozwolone”.

W konsekwencji uznał za dozwolone wożenie przez Kuchcińskiego (przydział służbowy marszałek) członków swojej rodziny rządową, powietrzną salonką, i to wożenie 23 krotne, ale nie wykluczam, że to nie jest ostatnie słowo tego wystraszonego urzędnika z kancelarii sejmu, bo sekwencja kolejnych oświadczeń na temat wspomnianeg ...

ewaryst-fedorowicz
30 lipca 2019 14:18

26     1501    2

Sezon ogórkowy, czyli czy Kaczyński pozwie Korwina?

Sezon ogórkowy mamy w PRL-bis w w pełni, co widać na załączonym obrazku:

małosolne, nastawione jak co tydzień, z dodatkiem nie tylko czosnku, ale i patisonów. A co!

No, z tymi patisonami to przesadziłem, bo dla sfinansowania pińcet plus PiS gotów jeszcze wprowadzić podatek od luksusu, a dla socjalisty (nawet takiego odmiany żoliborskiej) patison w małosolnych to jest taki sam luksus, jak druga para majtek, albo  trzecia skarpetka.

Zresztą nie tak dawno, Prezes Kaczyński, niepytany, sam z siebie ogłosił, że nie wprowadzi podatku katastralnego, a co u polityka zaprzeczenie znaczy, bardziej rozumnym (wiem, mówię o niszy) tłumaczyć nie muszę, to co mu tam obłożenie akcyzą jakichś patisonów?

W każdym razie sąd (jeszcze nieodzyskany do ...

ewaryst-fedorowicz
23 lipca 2019 20:20

36     1563    0

Braki leków, Chińczycy i drugie życie Cioci Magdalenki

 


To jest sławny Euthyrox.
Syntetyczny hormon tarczycy, który zrobił w PRLbis karierę medialną, ponieważ jest… niedostępny.
Po prostu: w gospodarce zwanej rynkową,  nie można w dużym, europejskim kraju, właśnie wstaniętym z kolan, go kupić.

Nie można, bo go NIE MA.
Ani w aptekach – ani w hurtowniach.

Ten lek jest od lat przepisywany osobie z mojej najbliższej rodziny.
Zostało jeszcze 7 tabletek. Na 7 (słownie) SIEDEM dni.

***

I w tym momencie mógłbym spuentować w stylu kamandy od Sakiewicza czy Karnowskich:

„Tylko u nas: skaaaaaandal”, ale ja obrzydliwy jestem (no tak mam).

Na tym zdjęciu jest obiekt pożądania nieszczęśników, dla których nieosiągalny Euthyrox jest niezbędny do w miarę normalnego f ...

ewaryst-fedorowicz
11 lipca 2019 22:10

20     2163    8

Strona 1 na 7.    Następna